O nas
Witam,
Naszą podroż życia do Australii zorganizowało biuro podróży Novagra. Oczywiście na początku mieliśmy wątpliwości w załatwianiu wszelkich formalności przez Internet. Niemniej jednak wiedza o uczciwości Australijczyków i zdrowe podejście Rona zwyciężyły, zabukowaliśmy wycieczkę, zapłaciliśmy i już 4 miesiące potem siedzieliśmy w samolocie do Sydney.
W Australii chcieliśmy sporo zwiedzić oraz aktywnie odpocząć. Ron zaplanował wycieczkę wyłącznie pod nasze potrzeby. Trasę rozpoczęliśmy od Sydney, poprzez Ayers Rock, a następnie z Cairns polecieliśmy na niebiańska wyspę Hamilton, gdzie spędziliśmy tydzień ucząc się windsurfingu, nurkowania oraz pływając z rybkami i żółwiami wśród różnokolorowych koralowców. Ze smutkiem wracaliśmy do kraju z najpiękniejszego na świecie wybrzeża „COLD COAST”. Do Polski przywieźliśmy ze sobą wspomnienia o zapierających „dech w piersiach” widokach i 2000 zdjęć(oraz oczywiście chęć kolejnej wyprawy, może na dłużej…).
Organizacja podróży i poszczególnych wycieczek w samej Australii była doskonała. Wszelkie podpowiedzi Rona okazały się bardzo przydatne, a zaproponowane hotele na wysokim poziomie. Nigdzie wcześnie (a zwiedziliśmy już trochę) nie spotkaliśmy się z tak znakomitą organizacją.
W samej Australii mile zaskoczyła nas życzliwość, otwartość i swobodne podejście do życia Australijczyków. Prawdopodobnie wspaniały klimat i ogólny dobrobyt sprawiają, że Australijczycy sa tacy szczęśliwi. A pomyśleć, że spodziewaliśmy się tam zastać pająki, jadowite węże i krokodyle w wannie... Wszystko jest inaczej: wychodzisz z samolotu o innym czasie, innego dnia i o innej porze roku. Nie ma się, nad czym zastanawiać - Australia czeka!
Agnieszka i Krzysztof z Warszawy
Grupa Turystów z Gorzow Wlkp. poprosiła Biuro Podróży „Novagra” z Surfers Paradise stolicy Gold Coast o zorganizowanie wyprawy turystycznej w busz australijski. Biuro zaproponowało trasę w poprzek Australii, tj. z północy – Darwin na południe kontynentu do Port Augusta. Program został przyjęty, ustalono datę 03.04.2005 do 26.04.2005. W wyprawie do Australii wzięło udział 9 osób., w tym 8 z Polski i 1 z Niemiec i była to bardzo dobrze zorganizowana impreza Podczas wyprawy doznaliśmy wielu niezwykłych wrażeń, zostaliśmy uraczeni pięknem natury tego kontynentu. Warunki pobytowe i organizacja wycieczki były bez zarzutu. Z Australii wróciliśmy bez końca w niej zakochani. Uczestnicy wyprawy pragną wyrazić uznanie Kierownictwu Biura Podróży „Novagra” za szczególnie udany pobyt na ziemi australijskiej.
Ponieważ tradycją są okresowe spotkania uczestników wyprawy w busz Austarlii i wspomnienie pięknie przeżytych chwil, doszliśmy do wniosku, że poprosimy o zorganizowanie wyprawy do Nowej Zelandii przez to samo Biuro Podróży.
Andrzej W.
Ryszard W.
Udo A.
Henryk W.
Jozef B.
Janusz G.
Andrzej D.
To byl moj trzeci pobyt w Australii.
Wypadl zupelnie niespodziewanie.Nawet mi na nim specjalnie nie zalezalo.Bylam juz tam poprzednio i wydawalo mi sie, ze nie ma juz tam nic ciekawego do zobaczenia.Wielki blad ! Juz podczas lotu do Ayers Rock,zrozumialam zrodlo natchnien dla artystow aborygenskich. Piekno tej ziemi. Roznorodnosc form jest przebogata i urzekajaca.To nie byla wyprawa dla grzecznych dziewczynek. Dziennie przejezdzalismy ok 700 km. Bylismy w miejscach gdzie nie bylo zasiegu telefoni komorkowej. Zaopatrzeni w zapasy wody i zywnosci na wypadek awarii samochodu,spalismy w namiotach,nadsluchujac noca "dziwnych"odglosow jakis egzotycznych zwierzat, nie spotykajac zadnego samochodu w ciagu paru dni, po to aby spotkac i odnalezc samego siebie . Kiedy jestes w Valley of the Winds , czy Ormiston Gorge,czy w mojej ulubionej Palm Valley, widzisz rajskie formy roslinne. Doznajesz niezwyklej ciszy, ciepla. Stare formy skalne , kaniony , pokazuja tobie kim jestes.Tworzysz z nimi jednosc,z wszechswiatem , czy stworca, obojetnie jak to nazwiesz. Zostajesz napelniony spokojem,miloscia,niesamowita sila, to tak jakbys odzyskal wiedze, kim jestes , po co zyjesz, co jest najwazniejsze. I ja taka wrocilam z tej wyprawy i wiem , ze Australia jest reliktem przyrody, po to abysmy mogli odnalezc "swoj" swiat, samego siebie,uciec na chwile od pospiechu i gwaru, aby wrocic do niego na nowo ze zdwojona sila.
Chcesz tego doswiadczyc? Potrzbujesz tego? To zrob cos naprawde tylko
dla siebie !
To jest w zasiegu twojej reki...
Dzieki Ron.
Suzie
Chcieliśmy jechać do Australii na wypoczynek, ale przy okazji zwiedzić trochę i „zahaczyć” o Nowa Zelandię. Żadne biuro podróży w Polsce nie oferowało wtedy takiej „opcji”. Kontakt z Ronem znalazłam w internecie. I to był „strzał w dziesiątkę”. Wspólnie ustaliliśmy plan naszej podróży. Od wylądowania w Brisbane byliśmy otoczeni stała opieką Rona. Dzięki niemu zwiedziliśmy część Australii, zatrzymaliśmy się na kilka dni w Sydney, no i oczywiście spełniliśmy nasze marzenie i odwiedziliśmy również Nową Zelandię. Warte podkreślenia jest to, że podróż z Ronem można zaplanować wg własnych życzeń i zainteresowań. Mój mąż – zapalony wędkarz - musiał mieć swój wędkarski akcent w tej wyprawie i Ron mu to umożliwił. Była to dla nas niezapomniana podróż. Perfekcyjnie zorganizowana i wykonana przez naszego przewodnika, który w jej trakcie stał się naszym przyjacielem. Bo swoich klientów traktuje właśnie jak przyjaciół.
Jeżeli więc pragniecie w czasie podróży po Australii nie czuć się jak anonimowi turyści, lecz być grupą przyjaciół, dopieszczonych przez swojego przewodnika. wybierzcie jakąkolwiek wyprawę z „NovaGrą”, a wrażenia z niej pozostaną wam na wiele lat. Firma Rona jest w stanie spełnić prawie każde wasze życzenie i zapragniecie powrócić na antypody kolejny raz . My też mamy nadzieję, ze jeszcze tam wrócimy.
Witam
Zwiedzilismy z nasza rodzinka juz prawie caly swiat.Zawsze sa to
wycieczki organizowane dla nas indywidualnie,wyznajac zasade ze
pracujemy ciezko przez caly rok a wakacje musza byc -odlotowe.
Z Ronim bylismy najpierw w Australii a po trzech latach w Nowej Zelandii.
Obie wycieczki byly zorganizowane perfekcyjnie.W Australii gdy w
okolicash Swiat Bozonarodzeniowych moja zona miala problem z zebem
zmienil trase wycieczki i pojechalismy 400 km do dentysty
W pelni dyspozycyjny facet.Jezeli ktos ma w planach Antypody to z cala
odpowiedzialnoscia polecam dowcipnego i sympatycznego Roniego
Tomasz Malgorzata Patrycja Bartosz
Poznan
Witam,
Pragne sie podzielic swoimi wrazeniami z pobytu w Australii z firma
NovaGra, a takze podkreslic, ze podroze sa moja pasja. Bylam w wielu
pieknych i ciekawych miejscach na swiecie, ale kiedy po raz pierwszy
wyladowalam na Antypodach wiedzialam jedno, ze jest to miejsce
niepodobne do innych - wyszlam ze swiata i weszlam w Australie, ktora
jestem zafascynowana do dzis.Podrozujac na przestrzeni lat, mam
porownanie i smialo moge stwierdzic, iz z firma NovaGra spedzilam
najciekawsze wakacje w swoim zyciu.
Kwestia godna uwagi jest fakt, iz sam wlasciciel, czlowiek o wysokiej
kulturze osobistej i nieprzecietnym poczuciu humoru (super facet)
prowadzi kazda wycieczke osobiscie, jest doslownie na wyciagniecie reki
przez 24h, zna Australie niczym wlasna kieszen i zabiera ludzi w miejsca
zapierajace dech w piersi. NovaGra ma szeroki wachlarz wypraw, w ktorym
kazdy znajdzie cos dla siebie - poczawszy od spragnionych przygod
zapalencow, do rodzin z dziecmi chcacych spedzic niezapomniane chwile
plywajac z delfinami czy nurkujac na najwiekszej na swiecie rafie
koralowej.Na sam koniec chcialam tylko dodac, iz z NovaGra bylam juz 3x
w Australii i Nowej Zelandii i wybieram sie po raz czwarty- mam juz
zrobiona rezerwacje na styczen 2010 !!!!! Wszystkim szczerze polecam.
Malgorzata, F. lat 28 Wroclaw.





